Zniszczone banery w otulinie Puszczy Zielonki. Kto stoi za nocnymi aktami wandalizmu? [ZDJĘCIA]
Mieszkańcy, walczący o ciszę i spokój w otulinie Puszczy Zielonki, podejmują różne działania społeczne i protestacyjne. Organizują demonstracje i zgromadzenia, przygotowują banery oraz materiały informacyjne, nagłaśniają sprawę w mediach społecznościowych, a także kierują zawiadomienia do właściwych instytucji publicznych. Działania te spotykają się jednak z narastającą presją oraz reakcjami, które odbierają jako próbę zniechęcania do dalszego zabierania głosu w tej sprawie.
Historia sporu między lokalną społecznością a klubem spadochronowym Sky Camp od początku naznaczona jest licznymi kontrowersjami i incydentami, wśród których pojawiły się m.in. potrącenie demonstranta przez zamaskowanego kierowcę, dyskredytowanie aktywistów w mediach społecznościowych oraz sądowe spory dotyczące dóbr osobistych. Noc z 29 na 30 kwietnia 2026 roku przyniosła kolejne napięcia – kilka godzin po legalnym montażu banerów informacyjnych w Bednarach i Wronczynku zostały one zniszczone, co spotęgowało emocje wokół całego konfliktu.
Banery w Bednarach i Wronczynku – mieszkańcy nie odpuszczają w walce ze Sky Camp Poznań
Wszystko odbyło się zgodnie z literą prawa. 29 kwietnia 2026 roku, na podstawie oficjalnego zezwolenia Burmistrza Miasta i Gminy Pobiedziska (decyzja nr RUD.7211.1.69.2026), aktywiści ustawili trzy banery informacyjne w pasie drogowym.
Instalacje pojawiły się w kilku punktach:
- Bednary: przy skrzyżowaniu ul. Bednarskiej i Opieńkowej.
- Wronczynek: przy skrzyżowaniu ul. Wronczyńskiej i Opieńkowej.
- Bednary: przy ul. Bednarskiej, przed wjazdem do bazy Sky Camp.
Poniżej prezentujemy mapę z zaznaczonymi punktami, w których ustawiono banery:

Mieszkańcy dopełnili wszelkich wymaganych formalności, uiszczając wymagane opłaty administracyjne. Każdy z banerów był wyrazem legalnego, pokojowego sprzeciwu wobec działalności Sky Camp i jej wpływu na otoczenie Puszczy Zielonki.
Lokalna społeczność wierzyła, że banery pozwolą przebić się ich sprawie do szerszej opinii publicznej, a także zwrócą uwagę instytucji odpowiedzialnych za nadzór i ochronę interesu społecznego, które dotychczas pozostawały w dużej mierze bierne wobec narastającego konfliktu.
Zniszczenie banerów – akt wandalizmu pod osłoną nocy
Miał to być cywilizowany i w pełni legalny sposób na wyrażenie społecznego sprzeciwu, jednak dla kogoś prawda okazała się zbyt niewygodna. Zaledwie kilka godzin po zamontowaniu, w nocy z 29 na 30 kwietnia 2026 roku, trzy banery w Bednarach i Wronczynku zostały zniszczone.
Choć na ich ustawienie wydano oficjalną zgodę administracyjną, a mieszkańcy dopełnili wszelkich formalności, konstrukcje zostały połamane, przewrócone i powyginane.
Kilka godzin wcześniej na portalach sprzyjającym firmie spadochronowej Sky Camp pojawiły się wpisy i komentarze wymierzone w mieszkańców i aktywistów. Publikowano sugestie, aby osoby, którym przeszkadza hałas, „wyniosły się stąd”. Na grupie na Facebooku „Rodzinka Pobiedziska” pojawiły się również obraźliwe komentarze zawierające niecenzuralne określenia. Jedna z osób uczestniczących w tej nagonce opublikowała zdjęcie banera i pytała: „kto na to zezwolił?” oraz „czy to legalne?”.
Niespełna 12 godzin od rozpoczęcia tej internetowej nagonki banery zostały zniszczone. Mieszkańcy zauważyli zniszczenia z samego rana 30 kwietnia 2026 roku i udokumentowali je na fotografiach. Dokumentacja ta stanowi kluczowy dowód w sprawie.
Szybka reakcja mieszkańców i natychmiastowe wykonanie zdjęć pozwoliły na sprawne przygotowanie zawiadomienia, które trafiło już do policji oraz prokuratury.
„Materiał ten nie pozostawia wątpliwości, że mieliśmy do czynienia z zaplanowaną akcją mającą na celu uciszenie legalnego głosu sprzeciwu” – mówi prezes Fundacji Twoja Zielonka.
Baner nr 1 (Bednary): Zdjęcia pokazują całkowitą dewastację – instalacja została sprowadzona do poziomu gruntu i zgnieciona w zaroślach tuż przy drodze.

Baner nr 2 (Wronczynek): Fotografie dokumentują baner przechylony do połowy wysokości. Konstrukcja została wgnieciona w stronę ziemi tak, aby hasło o cierpieniu ludzi przestało być widoczne dla uczestników ruchu drogowego.

Baner nr 3 (Bednary, przed wjazdem do bazy Sky Camp): Na zdjęciach wykonanych rano widać baner wyrwany z ziemi i porzucony w trawie.

Zamaskowany kierowca i sprawy w sądzie. To nie pierwszy raz, gdy ktoś próbuje uciszyć mieszkańców
Historia uciszania mieszkańców Bednar i okolicznych miejscowości ma już swoje mroczne rozdziały. Jednym z nich był głośny incydent z 10 sierpnia 2025 roku, kiedy to zamaskowany mężczyzna wjechał samochodem w grupę pokojowo protestujących demonstrantów, doprowadzając do potrącenia jednej z osób.
Mężczyzna w kominiarce został ostatecznie spisany przez funkcjonariuszy. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia szeregu przestępstw i wykroczeń (m.in. zakłócenie legalnego zgromadzenia i naruszenie nietykalności cielesnej) spoczywa obecnie w prokuraturze.
🎥 Obejrzyj materiał z miejsca zdarzenia
Równolegle pojawiają się również wątki dotyczące zrywania plakatów informujących o demonstracjach, co stało się przedmiotem postępowania toczącego się obecnie przed Sądem Rejonowym w Gnieźnie (sygn. II W 1164/25).
🎥 Obejrzyj materiał z miejsca zdarzenia
Mieszkańcy wskazują, iż sprawca / sprawcy to środowisko zwalczające ruch społeczny manifestujący dramat mieszkańców.
Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Czy Sky Camp zagraża bezpieczeństwu demonstrantów?
Hejt w sieci i wyzwiska na Facebooku. Czy tak wyglądają współczesne konflikty społeczne?
Gdy wcześniejsze działania nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, konflikt przeniósł się również do sfery cyfrowej oraz na grunt reputacji zawodowej osób zaangażowanych w protesty.
11 sierpnia 2025 roku, dzień po demonstracji, na wizytówce Google firmy jednego z aktywistów pojawiła się negatywna opinia wystawiona przez prezesa Sky Camp, Sebastiana Dratwę, który nigdy nie był klientem tej firmy ani nie korzystał z jej usług. Sprawa o naruszenie dóbr osobistych – podobnie jak inne wątki związane z konfliktem – ma znaleźć swój finał przed wymiarem sprawiedliwości.
Narzędziem publicznej krytyki osób zaangażowanych w działania na rzecz ochrony Puszczy stał się również oficjalny profil Sky Camp na Facebooku. W komentarzach protestujący przedstawiani są jako osoby utrudniające funkcjonowanie legalnie działającego biznesu. Pojawiają się również obraźliwe określenia, takie jak „terroryści”, „wariaci” czy „trolle”.
Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Przemoc zamiast dialogu? Jak wygląda walka ze Sky Camp?
W świetle dotychczasowych napięć i kolejnych etapów konfliktu nie dziwi, że część mieszkańców łączy również incydenty związane z niszczeniem banerów z działalnością Sky Camp.
„Machina ruszyła, by nas zmęczyć” – działania o znamionach SLAPP i obawy mieszkańców
Wszystkie te zdarzenia budzą wśród mieszkańców poważne obawy o dalszy przebieg konfliktu. W ich ocenie nie są to już pojedyncze, oderwane od siebie sytuacje, lecz element szerszej dynamiki, w której presja społeczna i napięcie wokół inwestycji zaczynają wykraczać poza ramy standardowego sporu lokalnego.
„Na początku myśleliśmy, że to po prostu kwestia dogadania się, sąsiedzkiego kompromisu. Teraz czujemy, że machina ruszyła i ma nas po prostu zmęczyć, żebyśmy odpuścili” – mówi jeden z protestujących mieszkańców.
W tym kontekście pojawia się również pojęcie SLAPP (Strategic Lawsuit Against Public Participation), czyli strategicznych działań prawnych lub pozaprawnych, mających na celu zniechęcenie obywateli do udziału w debacie publicznej. To sytuacje, w których ludzie – zamiast merytorycznej odpowiedzi na swoje zarzuty – zderzają się z presją, agresywnymi działaniami wizerunkowymi lub krokami prawnymi. Mają one wywoływać lęk przed dalszym zabieraniem głosu w obawie przed konsekwencjami finansowymi czy osobistymi.
„Kiedy zamiast argumentów technicznych ze strony inwestora dostajemy pisma przedprocesowe, zaczynamy się bać. Człowiek trzy razy się zastanowi, zanim wrzuci cokolwiek do sieci, nawet jeśli to tylko nagranie ryczących maszyn w nocy. I o to im chyba chodzi” – dodaje kolejna osoba zaangażowana w protesty.
Pojawiają się głosy, że narastająca emocjonalność sporu utrudnia jego racjonalne rozwiązanie. Zamiast skupienia się na twardych danych, normach środowiskowych oraz wpływie hałasu na zdrowie i komfort życia, dyskusja przenosi się na poziom personalny i wizerunkowy.
„Zaczyna się szukanie haków i podziały na 'naszych’ i 'tamtych’. Ucierpiały na tym relacje sąsiedzkie, bo ludzie boją się opowiedzieć po którejkolwiek ze stron. Zamiast rozmawiać o decybelach, rozmawiamy o tym, kto kogo bardziej obraził” – podsumowuje jedna z mieszkanek.
Rośnie ryzyko dalszej polaryzacji, w której obie strony całkowicie przestają się słyszeć. Konflikt, zamiast wygasać, utrwala się i rozszerza na kolejne obszary życia społecznego, paraliżując lokalną społeczność.
Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Hałas w tle życia. Jak loty Sky Camp burzą codzienność mieszkańców otuliny Zielonki?
Ostateczne pytanie: „Kto zniszczył banery w Puszczy Zielonce?”
Eskalacja konfliktu rodzi uzasadnione pytania o to, komu tak bardzo zależy na uciszeniu mieszkańców. Każde działanie osób domagających się prawa do świętego spokoju we własnych domach spotyka się z agresywnymi reakcjami.
Nocna akcja w Bednarach i Wronczynku nie wygląda na przypadkowy wybryk znudzonych wandali. Trudno uwierzyć w zbieg okoliczności, gdy banery znikają niespełna 12 godzin po fali hejtu w mediach społecznościowych i pytaniach: „Kto na to pozwolił?”. Komu tak bardzo przeszkadzały legalne konstrukcje, że zadał sobie trud, by pod osłoną nocy wyginać metalowe rury i sprowadzać społeczne hasła do poziomu gruntu?
Czy to oddolna, agresywna inicjatywa kogoś, komu puściły nerwy po internetowej dyskusji? Czy może zaplanowane działanie mające zmusić lokalną społeczność do milczenia? Na to pytanie wciąż brak odpowiedzi, jednak wydarzenia z ostatnich dni pokazują wyraźnie, że konflikt wciąż narasta, a napięcia między stronami nie słabną.
W tle sporu nie słabnie także aktywność protestacyjna mieszkańców oraz wspierających ich organizacji społecznych. W maju 2026 roku w Bednarach zaplanowano kolejną serię demonstracji, które odbędą się w dniach 23 i 24 maja w godzinach 9:00–18:00. Uczestnicy ponownie wyrażą sprzeciw wobec uciążliwości związanych z działalnością Sky Camp Poznań, jednocześnie domagając się prawa do ciszy, spokoju i bezpieczeństwa w otulinie Puszczy Zielonki.

Chcesz dołączyć do protestu? Sprawdź kalendarz nadchodzących wydarzeń: Harmonogram demonstracji

