Hałas lotniczy „pod kontrolą” – czy Sky Camp zmanipulował pomiary hałasu w Zielonce?
Przyjeżdżasz do Puszczy Zielonki, by odpocząć, posłuchać śpiewu ptaków, złapać oddech od miejskiego zgiełku. Tymczasem zamiast ciszy dobiega Cię huk silników samolotów, a w dokumentach władz pojawiają się wyniki badań, które zapewniają, że wszystko mieści się w granicach normy. Tylko czy na pewno? Mieszkańcy wykazali, że pomiary hałasu mogły być celowo zmanipulowane. Pilot Sky Camp omijał dwa z czterech punktów pomiarowych, co mogło zaniżyć rzeczywisty poziom hałasu.
W tym artykule ujawniamy kulisy działań Sky Camp i analizujemy, jak manipulacje przy badaniach akustycznych mogą wpływać na zdrowie, zaburzać rytm życia lokalnej społeczności i destabilizować delikatny ekosystem Puszczy Zielonki. Zdradzamy też, jak mieszkańcy udowodnili nieprawidłowości, co wykazała ekspertyza niezależnego eksperta i kontrola Polskiego Centrum Akredytacji. Zważając na ostatnie wydarzenia, pozostaje jedno pytanie: do czego jeszcze posunie się Sky Camp, by bronić własnego interesu?
Czy Sky Camp próbował „oszukać” pomiary hałasu?
Zacznijmy od początku. Mieszkańcy okolic Bednar od dawna skarżą się na uciążliwy hałas, który zaburza codzienne życie i może mieć dewastujący wpływ na delikatny ekosystem Puszczy. Samolot turbośmigłowy należący do strefy spadochronowej Sky Camp krąży nad lasami, jeziorami i prywatnymi posesjami po ciasnym okręgu nawet przez kilkanaście godzin dziennie. Według relacji mieszkańców hałas osiąga szczytowe wartości rzędu 80 dB.
Niestety, kontakt z prezesem firmy okazał wręcz niemożliwy – odmawia on rozmów i konfrontacji, a wszelkie działania organizacji społecznych publicznie dyskredytuje i obraża aktywistów w mediach społecznościowych.
To właśnie w tej atmosferze napięcia, na lotnisku w Bednarach, w dniach 24–25 maja 2025 roku, na podstawie decyzji Starosty
Poznańskiego zostały przeprowadzone oficjalne badania akustyczne (pomiary okresowe poziomów hałasu lotniczego), które określałyby, czy działalność Sky Camp mieści się w dopuszczalnych normach hałasu. Wykonawcą raportu była firma Svantek, a wyniki miały stanowić podstawę decyzji administracyjnej Starostwa Poznańskiego.
Tymczasem, jak ujawnia Fundacja Twoja Zielonka, pilot Sky Camp omijał dwa z czterech punktów pomiarowych. Oznacza to, że najważniejsze miejsca, w których hałas lotniczy miał być dokładnie zmierzony, po prostu „nie zostały zarejestrowane”. W efekcie pomiar nie oddawał rzeczywistego natężenia dźwięku w Puszczy i mógł znacząco zaniżyć wyniki, dając wrażenie, że wszystko mieści się w normach.

Czarne krzyżyki oznaczają miejsca, w których wykonywano pomiary. Po lewej stronie widać normalne trasy samolotu Sky Camp w okresie od kwietnia do października, a po prawej – trasy lotów w jednym z dni wykonywania badań akustycznych.
Ponadto badania nie były wykonane w najbardziej obciążonym dniu w roku (jak nakazują przepisy), poniżej porównanie danych z różnych okresów:
-
- 24 maja 2025 – 14 lotów, łączny czas w powietrzu: 4 godziny 58 minut.
-
- 25 maja 2025 – 13 lotów, łączny czas w powietrzu: 4 godziny 43 minuty.
-
- Dzień o największym natężeniu hałasu w sezonie (15 sierpnia) – 25 lotów, łączny czas w powietrzu: 7 godzin 43 minuty.
Widzimy niemal dwukrotnie większą liczbę lotów i czas ekspozycji na hałas w szczycie sezonu. Badania wykonane 24 i 25 maja w żaden sposób nie odzwierciedlały prawdziwego obciążenia akustycznego w Puszczy Zielonce, a mimo to raport Svantek stał się podstawą decyzji administracyjnej, która w świetle późniejszych ustaleń okazała się poważnie wątpliwa.
Fundacja Twoja Zielonka bada hałas Sky Camp – ekspertyza dr Gałuszki
Fundacja Twoja Zielonka nie pozostała bierna i zleciła wykonanie swoich badań równie renomowanej firmie Akustix. Specjalista w dziedzinie badań akustycznych, dr Michał Gałuszka, przeanalizował raport Svantek. Dokument zawierał liczne uchybienia formalne i techniczne, co skłoniło Polskie Centrum Akredytacji do zapowiedzenia interwencyjnego audytu w firmie. Część zarzutów została już uznana za zasadne.
Co ciekawe, w ekspertyzie dr Gałuszki możemy przeczytać, że uciążliwości hałasu nie możemy określać tylko na podstawie decybeli. Wyniki pokazały, że choć średni poziom hałasu mieści się w normach, regularnie pojawiają się krótkie, ostre piki sięgające 70-80 dB – to właśnie one najbardziej dają się we znaki.
Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Badania hałasu w Puszczy Zielonce: decybele to za mało
PCA potwierdza poważne nieprawidłowości. Raport Svantek traci wiarygodność
Fundacja Twoja Zielonka złożyła skargę na laboratorium Svantek do Polskiego Centrum Akredytacji (PCA). Mieszkańcy Puszczy Zielonki zadawali sobie wtedy jedno pytanie: czy ktoś wreszcie przyjrzy się tej sprawie na poważnie? Znamy już odpowiedź. PCA uznało skargę za częściowo zasadną i wskazało szereg poważnych uchybień, m.in.:
-
- Błędy meteorologiczne i nieprawidłowa wysokość mikrofonu pomiarowego – dokumentacja wskazywała 3,5 m, tymczasem w praktyce mikrofon ustawiono na 2 m.
-
- Brak spójności w interpretacji wyników pomiarów – raport wykazywał niepełną zgodność między danymi a wnioskami końcowymi.
-
- Niepewność pomiarowa – brak jednoznacznego wskazania, że pomiary spełniają wymagania normy PN-EN ISO/IEC 17025:2018.
W związku z tym raport Svantek jako całość nie może być uznany za wiarygodny. Wyniki, które miały stanowić podstawę decyzji administracyjnej, zostały podważone, a tym samym pod znakiem zapytania stoi decyzja władz wydana w oparciu o te dane.
Bierność urzędników zagraża mieszkańcom i przyrodzie Zielonki
Mimo licznych sygnałów o nieprawidłowościach w raporcie Svantek, Starostwo Poznańskie początkowo uznało badania za wiarygodne.
„Tutejszy organ uznał całość dokumentacji jako wiarygodną.” – czytamy w decyzji wydanej przez urząd.
Tym samym dokument, który – jak wykazały badania dr. Gałuszki – nie odzwierciedlał rzeczywistego natężenia hałasu, stał się podstawą decyzji administracyjnej.
Skutki tej bierności odczuwają przede wszystkim mieszkańcy i przyroda. Ludzie narażeni są na stałą ekspozycję hałasu lotniczego, która w świetle prawa mogłaby zostać uznana za immisję, czyli bezprawne oddziaływanie zewnętrzne na środowisko życia ludzi i zwierząt. Dla Puszczy Zielonki oznacza to stres środowiskowy, zaburzenia życia dzikich zwierząt i potencjalne długofalowe konsekwencje ekologiczne.
Przedstawiciele Fundacji Twoja Zielonka podjęli więc działania formalne. Złożono pisma do prokuratury, Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO), Starostwa Poznańskiego, burmistrza Pobiedzisk oraz Ministra Klimatu i Środowiska, domagając się wszczęcia postępowania wyjaśniającego i weryfikacji decyzji administracyjnej. Fundacja podkreśla, że lekceważenie alarmujących sygnałów ma poważne konsekwencje zdrowotne i środowiskowe, a odpowiedzialność za te zaniedbania spoczywa na urzędnikach podejmujących decyzje w oparciu o wadliwe dane.
Dziś wiemy, że decyzja była kontrowersyjna, a być może nawet sprzeczna z prawem i zasadami ochrony środowiska. Polskie Centrum Akredytacji oficjalnie potwierdziło błędy w raporcie Svantek, uznając część zastrzeżeń Fundacji za zasadną.
Podsumowanie
W świetle ujawnionych nieprawidłowości wyniki badań Svantek nie mogą być obecnie traktowane jako wiarygodna podstawa decyzji administracyjnych. Zarówno raport, jak i decyzje podjęte w jego oparciu, wymagają natychmiastowej, niezależnej weryfikacji.
Fundacja Twoja Zielonka apeluje o sprawdzenie wszystkich pomiarów i działań Sky Camp. Konieczne jest ustalenie, czy loty samolotu faktycznie mieszczą się w dopuszczalnych normach hałasu oraz jakie mają konsekwencje dla zdrowia mieszkańców i ekosystemu Puszczy Zielonki.
Jednocześnie Fundacja wzywa władze, mieszkańców i wszystkie zainteresowane organizacje do wspólnego działania na rzecz ochrony zdrowia ludzi i przyrody. Nawet najmniejszy sygnał sprzeciwu może przyczynić się do zmiany i powstrzymania prawdopodobnie bezprawnej immisji hałasu lotniczego.
Dowiedz się więcej o konflikcie Puszczy Zielonki z klubem sportowym Sky Camp: Kto wygra spór o hałas? Fakty po stronie mieszkańców Zielonki

